Strona zniknęła z Google - dlaczego i co robić?
Najpierw ustal, czy strona zniknęła z indeksu, czy tylko spadła w wynikach. To dwie różne awarie: przy pierwszej Google nie ma czego pokazać, przy drugiej ma, ale wybiera cudzą stronę. Sprawdzenie zajmuje minutę. Wpisz w wyszukiwarce `site:twojadomena.pl`. Jeśli wyniki są, witryna jest w indeksie i problemem są pozycje. Jeśli pusto, zniknęła naprawdę i szukamy przyczyny technicznej albo kary.
Zniknięcie z indeksu czy spadek pozycji?
Rozróżnienie decyduje o tym, gdzie szukać przyczyny i ile to potrwa.
| Zniknięcie z indeksu | Spadek pozycji | |
|---|---|---|
| Zapytanie site: | brak wyników | wyniki są |
| Zakres | zwykle cała witryna albo cała sekcja | wybrane frazy |
| Typowa przyczyna | noindex, robots.txt, kanoniczne, kara | algorytm, konkurencja, jakość treści |
| Czas naprawy | dni, gdy to błąd techniczny | tygodnie do miesięcy |
W praktyce większość zgłoszeń o zniknięciu okazuje się spadkiem pozycji. Odwrotnie też się zdarza: właściciel widzi ruch bliski zeru i nie sprawdza, że pół serwisu wypadło z indeksu po wdrożeniu nowej wersji.
Cztery błędy techniczne, które kasują witrynę z wyników
Wszystkie cztery są odwracalne i wszystkie zdarzają się przy wdrożeniach.
Znacznik noindex zostawiony po migracji. WordPress ma opcję zniechęcania wyszukiwarek, którą włącza się na wersji testowej i zapomina wyłączyć po przeniesieniu na produkcję. Efekt: wypadanie kolejnych podstron przez kilka tygodni, w miarę jak Google je odwiedza.
Blokada w robots.txt. Reguła `Disallow: /` uniemożliwia pobranie strony. Uwaga na pułapkę: blokada w robots.txt nie usuwa adresu z indeksu, tylko uniemożliwia zobaczenie znacznika noindex. Te dwa mechanizmy wykluczają się nawzajem.
Adres kanoniczny wskazujący gdzie indziej. Po migracji potrafi zostać kanoniczny prowadzący na domenę testową. Google wtedy uznaje właściwą stronę za kopię i pokazuje tamtą, której zwykle nie ma.
Błąd serwera trwający dniami. Kod 500 albo 503 przez kilka godzin nie robi różnicy. Przez kilka dni oznacza wypadanie adresów z indeksu i konieczność ich odzyskiwania.
Jak sprawdzić przyczynę w Search Console?
Kolejność jest ważna, bo prowadzi od odpowiedzi najprostszych do najbardziej pracochłonnych.
1. Raport Ręczne działania. Jeśli jest pusty, kary nie ma i można przestać jej szukać.
2. Narzędzie Sprawdzenie adresu URL dla strony głównej i dwóch podstron. Pokazuje, czy adres jest w indeksie, jaki kanoniczny wybrało Google i czy nie ma blokady.
3. Raport Indeksowanie stron, sekcja z powodami wykluczeń. Tu widać, czy adresy odpadły przez noindex, przekierowanie, duplikat czy blokadę.
4. Raport Problemy dotyczące bezpieczeństwa. Infekcja i ostrzeżenie o złośliwym kodzie dają objawy identyczne jak kara.
5. Statystyki indeksowania. Nagły wzrost odpowiedzi z kodem 5xx wskazuje na hosting.
Każdy z tych raportów odpowiada na inne pytanie, więc przejście przez wszystkie pięć zajmuje kwadrans i zwykle kończy diagnozę. Dopiero gdy wszystkie są czyste, sensowne staje się szukanie przyczyny w treści i konkurencji.
Zanim ktoś zapłaci za audyt, warto sprawdzić jedno pole w ustawieniach WordPressa. Zostawiony po migracji noindex to najczęstsza przyczyna zniknięcia, jaką widujemy.
Krzysztof Czapnik, KC Mobile
A jeśli to kara albo aktualizacja algorytmu?
Ręczne działanie zobaczysz w Search Console razem z nazwą naruszenia i zakresem. Zdejmuje się je po usunięciu przyczyny, wnioskiem o ponowne rozpatrzenie. Więcej o samej procedurze opisujemy w poradniku kara od Google.
Jeśli raport jest pusty, a ruch spadł skokowo, porównaj datę spadku z listą potwierdzonych aktualizacji Google. Zbieżność dat plus spadek rozłożony na kilka dni to typowy obraz zmiany algorytmu, której nie odwraca się żadnym wnioskiem.
Trzecia możliwość jest najmniej efektowna i najczęstsza: konkurencja opublikowała lepsze strony. Wtedy w wynikach zobaczysz nowe serwisy z treścią bardziej szczegółową niż Twoja, a naprawa polega na pracy nad treścią, nie na szukaniu usterki.
Nowa witryna, której nigdy nie było w Google
To osobny przypadek, mylony ze zniknięciem. Świeża domena bez linków bywa niewidoczna tygodniami, bo Google nie ma powodu jej odwiedzić.
Zweryfikuj witrynę w Search Console, wyślij mapę i sprawdź, kiedy została odczytana. Zadbaj o linki z witryn, które Google już zna, bo to najszybsza droga odkrycia. Ręczne zgłoszenie adresu przyspiesza pierwszą wizytę, ale nie zastąpi linkowania.
Według dokumentacji Google Search Central jedna mapa witryny mieści do 50 tys. adresów, więc przy typowej witrynie firmowej limit nie jest problemem. Problemem jest to, jak często Google po tę mapę sięga - datę ostatniego odczytu widać w raporcie Mapy witryny.
Szczegółowo opisujemy to w poradniku jak dodać stronę do Google.
Ile trwa powrót do wyników?
| Przyczyna | Czas naprawy | Czas powrotu |
|---|---|---|
| Noindex, robots.txt, kanoniczne | godziny | dni do 2 tygodni |
| Błąd serwera | godziny | dni |
| Ręczne działanie | 1-4 tygodnie | 2-4 tygodnie po zdjęciu |
| Aktualizacja algorytmu | tygodnie pracy nad treścią | do kolejnej aktualizacji |
Po naprawie technicznej nie czekaj biernie. Zgłoś poprawione adresy w narzędziu Sprawdzenie adresu URL i upewnij się, że mapa witryny podaje uczciwe daty modyfikacji. Przy dużym serwisie odzyskiwanie indeksu trwa tygodniami, bo Google odwiedza tylko część adresów dziennie.
Dlaczego przy dużym serwisie powrót trwa tygodniami?
Bo Google nie odwiedza wszystkiego po równo. Uwaga robota jest skoncentrowana na kilku procentach adresów, a reszta czeka tygodniami, nawet gdy błąd jest już naprawiony.
Dane z logów naszego własnego serwera pokazują skalę zjawiska: przy 21 tys. podstron Googlebot odwiedził w ciągu ośmiu dni tylko 887 unikalnych adresów. Te same dane pokazują, że po usunięciu 13 tys. martwych podstron kolejka do przeskanowania skróciła się z 21 tys. do niecałych 9 tys. pozycji, a odwiedzane zaczęły być te, na których nam zależy.
Praktyczny wniosek przy odzyskiwaniu indeksu: nie zgłaszaj wszystkiego naraz. Wskaż kilkanaście adresów, na których naprawdę Ci zależy, zadbaj o linki do nich z podstron często odwiedzanych przez robota i pozwól reszcie wrócić własnym tempem.
Jeśli serwis ma tysiące adresów bez ruchu, sam ich rozmiar spowalnia powrót tych wartościowych. Wtedy sprzątanie jest szybszą drogą do widoczności niż kolejne zgłoszenia.
Czego nie robić w panice
- Nie przenoś witryny na nową domenę, bo przy karze problem idzie razem z treścią, a przy błędzie technicznym tracisz historię domeny bez powodu
- Nie usuwaj masowo podstron, dopóki nie wiesz, które faktycznie miały ruch
- Nie zgłaszaj codziennie tego samego adresu, bo dzienny limit zużywa się bez efektu
- Nie zmieniaj wszystkiego naraz, bo nie będzie wiadomo, co pomogło
Jeśli chcesz, żeby ktoś przeszedł przez tę listę za Ciebie, robimy to w ramach pozycjonowania stron. Napisz przez formularz na stronie kontakt i podaj datę, od której widzisz spadek - bezpłatną wstępną diagnozę robimy w ciągu 24 godzin.
Korzyści
- Zaczynamy od rozstrzygnięcia, czy to zniknięcie z indeksu, czy spadek pozycji
- Sprawdzamy noindex, robots.txt, kanoniczne i przekierowania, zanim zaczniemy mówić o SEO
- Odróżniamy ręczne działanie od zmiany algorytmu, żeby nie naprawiać nie tego problemu
- Bezpłatna wstępna diagnoza w ciągu 24 godzin